BAZYLIKA MNIEJSZA p.w. św. ELŻBIETY we WROCŁAWIU
 
   >> CHRONOLOGIA ŻYCIA ŚW. ELŻBIETY     >> PIEŚŃ ŚW. ELŻBIETY     >> ILUSTRACJE     >> POEZJA  

HISTORIA ŚW. ELŻBIETY

W 1223 r. do Turyngii przybywają pierwsi franciszkanie. Księżna nawiązuje kontakt z jednym z nich - bratem Rodegerem z Eisenach, poprzez którego bliżej poznaje idee życiowe biedaczyny z Asyżu. W 1227 r. szczęśliwe małżeństwo Elżbiety ulega tragicznemu wstrząsowi. Oto w tymże roku, w Brindisi we Włoszech, w drodze na wyprawę krzyżową, pod przewodnictwem cesarza Fryderyka II, podczas epidemii umiera jej mąż Ludwik. Dla Elżbiety, która liczyła wówczas zaledwie 20 lat rozpoczął się trudny i bolesny czas życia we wdowieństwie. W końcu otrząsnąwszy się z wielkiej rozpaczy po straci męża, zgodnie z frankońskim prawem spadkowym, dobrowolnie wraz z trójką dzieci, opuściła zamek w Wartburgu. Na krótko osiedliła się w Eisenach, gdzie do dzisiaj znajduje się kościół, w którym długo i często modliła się, a następnie na zamku w Pottenstein w Bawarii. Znalazła tam opiekę swego brata ze strony matki, biskupa Bambergu Ekberta, który zamierzał ją wydać ponownie za mąż i to za samego cesarza - Fryderyka II. Przeszkodził temu, złożony przez Elżbietę, wspomniany ślub dozgonnego wdowieństwa, a także sprzeciw wasali zmarłego męża. Ostatecznie zamieszkała na stałe w Martburgu, gdzie z największą ofiarnością, bez reszty poświęciła się akcji dobroczynnej, szczególną opieką otaczając ludzi cierpiących, kalekich i trędowatych. W tym celu zbudowała kolejne szpitale, najpierw w Gotha, a następnie w samym Martburgu, pw. św. Franciszka z Asyżu. W Wielki Piątek 24 marca 1228 r. zamieniła na stałe książęcą suknię na szary i ubogi habit III Zakonu św. Franciszka z Asyżu, wraz ze swoimi służącymi i pomocnicami w działalności charytatywnej: Gudą i Izentrudą. Składa równocześnie kolejne surowe i wymagające śluby, że „ za nic będzie sobie poczytywać wszystkie ziemskie dobra i zaszczyty, że zniesie każde poniżenie i wzgardę i że wyrzeka się swoich krewnych i nawet własnych dzieci”. W Marburgu i okolicy, nadal z godnym podziwu poświęceniem służy i opiekuje się ubogimi i chorymi.

Coraz większą rolę w życiu duchowym Elżbiety odgrywał jej duchowy przewodnik - Konrad z Marburga - sławny w całej ówczesnej Europie kaznodzieja i inkwizytor, ubogi jak prawdziwy mnich zakonu żebraczego, surowy zarówno wobec siebie jak i innych, nieustający w nawoływaniu do wypraw krzyżowych i do walki o czystość wiary, i obyczajów. Elżbieta widziała nim prawdziwego wysłannika Boga. Życie jej w krótkim czasie nacechowane wielką osobistą ascezą, nabrało wręcz doskonałego charakteru. Pokorne i bezwarunkowe przyjmowanie woli Bożej, postawiło Elżbietę w rzędzie największych mistyków średniowiecznych. W nocy z 16 na 17 listopada 1231 r., wycieńczona służbą dobroczynną w minionych miesiącach i latach oraz osobistymi umartwieniami, Elżbieta umiera w powszechnej opinii o świętości - odchodzi z tego świata i rodzi się dla nieba. 19 listopada 1231 r. zostaje pochowana w kaplicy szpitalnej św. Franciszka. Bezpośrednio po śmierci rozpoczynają się pielgrzymki do jej grobu. Konrad z Marburga zwraca się do ówczesnego papieża Grzegorza IX o wszczęcie procesu kanonizacyjnego zmarłej księżnej. Przesyła do Rzymu oficjalny list z jej życiorysem. Opisuje w nim świątobliwe życie swojej podopiecznej, stwierdzając, że obok jej nieustannych czynów miłości bliźniego, zaświadczyć może, iż nie widział w życiu kobiety żyjącej w głębszej kontemplacji. Opisując zaś jej agonię, podkreśla stan jej zachwytu, jakby była napełniona niebiańską radością. Podobne pisemne świadectwo o życiu swojej pani, złożyły jej służące, tercjanki przy szpitalu św. Franciszka. Papież powołuje specjalne komisje, które dokonują przesłuchań świadków życia Elżbiety, według wymagań ówczesnych przepisów kościelnych. Ostatecznie w Zielone Święta, 27 maja 1235 r. papież Grzegorz IX, rezydując w tym czasie, w Perugii, uroczyście w miejscowym kościele dominikanów, kanonizuje Elżbietę Węgierską, nazwaną też Elżbietą z Turyngii, zaliczając ją w poczet świętych Kościoła Powszechnego. W zreformowanym kalendarzu liturgicznym święto ku czci św. Elżbiety Węgierskiej przypada w dniu 17 listopada. Wkrótce po kanonizacji kult św. Elżbiety żywy już bezpośrednio po jej śmierci, rozwinął się jeszcze bardziej w całej Europie. Jej relikwie znajdowały się początkowo w kaplicy, ufundowanego przez nią szpitala św. Franciszka z Magdeburgu. Następnie uroczyście zostały przeniesione w obecności niezliczonych rzesz prostych pielgrzymów jak i możnowładców na czele z cesarzem Fryderykiem II, rodziną ówczesnego landgrafa Turyngii i dziećmi Elżbiety do nowego kościoła, pw. nowej Świętej, której kult i popularność trwa po dzień dzisiejszy. Uważa się powszechnie, że poza Matką Bożą, to św. Elżbieta jest kobietą, która obiera tak wielką i powszechną cześć.